Gogle VR w rozrywce i dla innych użytkowników poszerzonej rzeczywistości

Chiński konkurent wprowadził na rynek nowe okulary VR, które mogą stać się konkurentem dla popularnych Oculus Quest 2. Innymi słowy oznacza to, większą obecność Google VR w rozrywce.

Chiński producent, będący twórcą okularów VR (rzeczywistość wirtualna), Pico Interactive, wprowadził do Europy swoje samodzielnie działające okulary VR Neo 3 Pro i Neo 3 Pro Eye. Dzieje się to około pół roku po ich premierze. Czy to wreszcie prawdziwy konkurent dla Oculus Quest 2?

Podobnie jak w przypadku Oculus Quest 2, zarówno gogle VR Pico Neo 3 Pro, jak i Neo 3 Pro Eye opierają się na procesorze Qualcomm Snapdragon XR2. Procesor ten zasila Wi-Fi 6. Zestawy są wyposażone są w 5,5-calowy wyświetlacz SFR TFT o rozdzielczości 3664 x 1920 pikseli, 773 PPI i częstotliwości odświeżania do 90 Hz (technologia VR). Wymienna, sterylizowana podkładka 3D PU z powłoką przeciwporostową zapewnia najwyższą możliwą higienę i umożliwia łatwe czyszczenie. Wirtualna rzeczywistość w życiu każdego z nas zdaje się być bardzo emocjonująca i intrygująca. Dlatego różne firmy popychają granice tej rzeczywistości coraz dalej i dalej – działa to także w przypadku rynku AR (rzeczywistość rozszerzona).

Wracając do gogli od chińskiego producenta. Kontrolery modeli Neo 3 są przeprojektowane względem wcześniejszej wersji. Zwiększa to komfort i ułatwia przełączanie z innych zestawów VR. Możliwe jest to dzięki intuicyjnemu układowi przycisków. Dwa kontrolery ruchu 6 DoF umożliwiają jeszcze bardziej stabilne śledzenie ruchów i gestów. Możliwe jest to, dlatego, że zestawy słuchawkowe Neo 3 Pro mają cztery kamery zamiast dwóch. Ponadto system Guardian jest ulepszony w porównaniu z ostatnią generacją. Zaawansowany system Guardian umożliwia udostępnianie map, aby pomóc programistom w tworzeniu aplikacji. Reasumując, gogle VR w rozrywce w najbliższym czasie będą standardem wśród graczy i całej rzeczy zainteresowanych nowymi technologiami. 

Opracowane na podstawie materiałów z Newseria.pl

Zdjęcia należą do właściciela domeny.